|
|

|
Zapraszam do zapoznania się z kilkoma moimi tekstami. Znacznie więcej znajduje się na stronie www.szkoleniepsy.prv.pl i www.szkoleniekliker.prv.pl. Oprócz tekstów można obejrzeć kilkanaście filmików z ćwiczeniami.

Przychodzi kiedyś taki moment, że człowiek chciałby przyprowadzić do domu psa. Małego puchatego szczeniaczka. Jeżeli właściciel nie jest człowiekiem doświadczonym, jeżeli nigdy nie miał psa, za którego wziął odpowiedzialność, to wybór rasy jest sporym problemem. Często zdarza się, że dorośli ulegają dzieciom i biorą psa do domu nie zdając sobie sprawy z konsekwencji tego czynu. Może się też zdarzyć, że kupują takiego szczeniaczka pod wystawą, bo wzbudził współczucie, a handlarz mówił o psiaczku, jaki to będzie wspaniały "golden, labrador, owczarek niemiecki, szpic, itd." (proszę wybrać dowolną rasę). Wybór rasy i już konkretnego szczeniaka nie jest wcale rzeczą prostą. Musimy wybrać takie zwierzę, z którym będzie nam dobrze i którego wymagania nie sprowadzą konfliktów pod dach właściciela.
Spróbujmy sobie odpowiedzieć na kilka pytań.
- Ile mamy miejsca dla psa?
Może niezbyt mądre pytanie, ale jednak bardzo ważne. Jeżeli mieszkamy w bloku i mamy mieszkanie 40m2, to na pewno nie powinniśmy kupować doga. Po prostu nie zmieścimy się wszyscy w jednym mieszkaniu. Dwoje dorosłych ludzi, jedno lub dwoje dzieci. Pies na pewno nie będzie hasał po wszystkich pokojach (bez względu na rasę), ale jeżeli będzie się chciał położyć (a przecież pies większą częśc dnia przesypia), to zajmie dość sporą powierzchnię. Co innego, gdy mamy nadmiar wolnej przestrzeni. A może po prostu najlepiej będzie wyobrazić sobie prostokąt symbolizujący leżącego psa i umieszczać go w róznych miejscach mieszkania. Czy nadal będziemy mogli swobodnie poruszać się?
- Czy nasze mieszkanie powinno być sterylne?
Jeżeli odpowiemy sobie na to pytanie "tak", to może lepiej jednak zrezygnować z psa. Nawet pies z krótką sierścią przyniesie do domu kurz i błoto ze spaceru, a sierść będzie czasami leżała na podłodze. Jeżeli jednak sprzątnie traktujemy jako rzecz normalną, to możemy się zastanowić nad psem. Długa czy krótka sierść? Małe porównanie.
| krótka | długa |
| może wbijać się w dywan, fotele i tapicerkę samochodu | pod fotelami mogą fruwać "koty", a wszelkie tapicerki mogą być pokryte sierścią |
| po spacerze łatwo przetrzeć łapy psa wilgotną ściereczką i zmyć kurz i błoto | każde wyjście na spacer w deszczowy dzień skutkuje błotem w domu |
| łatwa i przyjemna kąpiel w wannie | kąpiel może skończyć się małym zalaniem mieszkania |
| od czasu do czasu można psa "wyczesać" rękawiczką z gumowymi zębami | dość częste czesanie, aby nie dopuścić do skołtunienia się sierści |
| strzyżenie lub trymowanie |
Oczywiście powyższa tabelka nie wyczerpuje wszystkiego. Pisząc o psach długowłosych miałam na myśli np. bouviera, pona, beardeda czy czarnego teriera rosyjskiego. Zastanawiając się nad goldenem można brać pod uwagę wskazówki z obydwu kolumn.
- Ile czasu możemy poświęcić psu?
Jeżeli pracujemy przez 8 godzin dzienne i pies ma nam dać wytchnienie, to na pewno nie powinniśmy myśleć o border colli czy owczarku australijskim. Na pewno odpadają też psy myśliwskie jak gończy polski, ogar czy inne rasy. Wtedy lepszym pomysłem będzie pies o spokojniejszym charakterze. Taki, który nie będzie rozpaczał z powodu bezczynności. Ważne jest też z jakich linii weźmiemy psa. Jeżeli rodzice szczeniaka są psami pracującymi, to stawia przed nami większe wymagania. Jeżeli lubimy długie wycieczki, piesze bądź rowerowe, to na pewno nie powinniśmy szukać wśród małych ras. Chyba, że nasz pekińczyk lub york będzie siedział w koszyku rowerowym, albo my będziemy nieść go w plecaku.
- Czy to nasz pierwszy pies?
Jeżeli tak, to raczej nie powinniśmy brać "wymagające"j rasy. Na pewno nie rotek lub doberman, lub inny pies z ras bojowych. Na pewno popełnimy wiele błędów i może lepiej nie popełniajmy ich przy takim psie. Na pewno lepiej by było zaprosić do domu np pudla (wspaniały towarzyski pies) lub innego psa, który przez pokolenia był kierowany na człowieka.
- Czy będziemy wystawiali psa na wystawach?
Jeżeli tak, to do tego trzeba się przygotować bardzo pożądnie. Trzeba patrzeć na rodowody rodziców, ich osiągnięcia. Powinniśmy jeździć na wystawy i obserwować zwycięzców, ich potomstwo i osiąganie wyniki. Później należy nawiązać kontakt z wybranymi hodowlami i ... uzbierać odpowiednią kwotę. Jeżeli nie będziemy wystawiali psa, to powinniśmy patrzeć tylko na zdrowie rodziców (obowiązkowe prześwietlenia i badania w niektórych rasach). W miotach rodzą się też szczenięta niewystawowe (pety), które mają wady dyskwalifikujące z wystaw lub są gorsze eksterierowo. Takimi wadami jest np. przodozgryz (u ras, u których nie może wystąpić taki układ), kolor umaszczenia (np. ciemny labrador z jasnymi włosami na łapach), itd.
- Pies czy suka?
Suka jest raczej bardziej pokojowo nastawiona do świata. Nie ma w sobie żyłki włóczykija. Mogą się jednak zdarzyć suki agresywne, których agresja jest znacznie większa niż u samców. Spotkanie się takich agresywnych suk, może skończyć się ciężkim pogryzieniem. Suka może mieć urojone ciąże, może chorować na ropomacicze. Natomiast pies ma większe predyspozycje do pokazania światu "kto tu rządzi" (nie mylić z dominacją, o której piszę w innym tekście), może znaczyć w mieszkaniu, lub może skakać na ludzi, aby kopulować. Te ostatnie znikają po kastracji psiaka.
Oczywiście to nie są reguły. Może po prostu częściej spotyka się takie suki i takie psy.
- Czy naprawdę pies jest nam potrzebny do szczęścia? Czy nie ulegamy zbytnio namowom dzieci?
Pamiętajmy, że nawet jeżeli dzieci obiecają nam na wszelkie świętości, że będą się opikowały psem, to prędzej czy póxniej ten obowiązek spadnie na nas, dorosłych.
Podsumowując. Pies jest ogromnym obowiązkiem. Spacery, zabawy, szkolenie. Wyrzeczenia urlopowe (nie w każdym miejscu przyjmą z psem), jego choroby i niestety śmierć. Pies żyje tylko kilkanaście lat. Czy na pewno jesteśmy gotowi na przyjęcie takiej odpowiedzialności na siebie? Lis mówił do Małego Księcia "oswoiłeś mnie, więc jesteś za mnie odpowiedzialny". Czy staniemy na wysokości zadania? Jeżeli tak, to spośród kilkuset ras na pewno każdy wybierze towarzysza dla siebie. A kiedy pojawi się on już w domu, to zapraszam na spotkania szkoleniowe.
|
|