Któregoś dnia patrząc na moje koty, które pozwalają mi mieszkać ze sobą, ulepiłam jeszcze jednego kota. Aby się nie nudził taki gliniany mruczek, dolepiłam mu do kompletu dwie myszy
glina szamotowa malowana szkliwem (srebrny brąz, muszla), wypalana w temp. 1050C


