|
Redaktor: Administrator
|
|
25.07.2008. |
|
home.earthlink.net/~judsinger/urbanshelters.milo.htm Tekst pochodzi z nieistniejącej już strony (niestety) poświęconej płowemu bouvierowi o imieniu Milo.
home.earthlink.net/~judsinger/urbanshelters.milo.htm Tekst pochodzi z nieistniejącej już strony (niestety) poświęconej płowemu bouvierowi o imieniu Milo. Pani: Milo, czas na naukę! Chcesz ćwiczyć swoje sztuczki? MILO: Oczywiście! Gapię się przez to okno już od dwóch godzin i jestem już szalenie znudzony. Żadnych psów, żadnych piłek, nic się nie dzieje. Sztuczki są wspaniałe. Szczególnie jedna, kiedy rzucasz piłeczkę I ja ją przynoszę, i ty znowu rzucasz, i ja znowu ... Pani: Milo, żadnych piłeczek. Będziemy ćwiczyli to, co ja wybiorę. MILO: Ok, ty przewodzisz. Ta kobieta ciągle przewodzi! Pani: Co to znaczy, Milo? MILO: Oh, nic Pani: OK, Milo siad. MILO: Co? Pani: Siad MILO: Umm. Czy do mnie mówisz? Pani: Tak Milo. Siad. MILO: Siap? Pani: SIAD!!! MILO: Czy powiedziałaś “siad”? Pani: Słyszałeś mnie Milo, SIAD! (Milo nadal stoi i gapi się.) MILO: Jestem przekonany, że powiedziałaś "siaś” Pani: Nie udawaj głupka. Słyszałeś mnie, teraz SIAD!!! MILO: Czy wiesz, co znaczy “siad”? Czy na pewno wiesz? Pani: SIAD, SIAD, SIAD, SIAAAAD |