Bouvier des Flandres w Polsce - Pielęgtnacja bouviera
Advertisement
Start arrow Rasa arrow Pielęgtnacja bouviera

Data i czas
Menu witryny
Start
- - - - - - -
Pożegnanie
- - - - - - -
Rasa
Baza danych
Hodowle
Wystawy
Artykuły
Użytkowe
Forum
Napisz do mnie
Księga gości
Księga gości - archiwum
- - - - - - -
Katalog stron
Szukaj
- - - - - - -
Mapa, trasy dojazdu
Prognoza pogody

 

 
Pielęgtnacja bouviera PDF Drukuj Email
Redaktor: Administrator   
24.07.2008.
Bouvier jest jak kobieta: jego wygląd zmienia się zależnie od okoliczności. Stąd obserwować możemy dwa oblicza tego samego psa będące wynikiem sposobu jego pielęgnacji.

Agnieszka Szalc, Iwona Wielewska
kwartalnik klubu "Bouvier i Owczarek Belgijski" nr 1'99

Bouvier jest jak kobieta: jego wygląd zmienia się zależnie od okoliczności. Stąd obserwować możemy dwa oblicza tego samego psa będące wynikiem sposobu jego pielęgnacji. Oblicze pierwsze ujawnia się najczęściej podczas wystaw - wystawowy bouvier to wspaniały, imponujący pies o perfekcyjnie przystrzyżonym włosie, czysty i pachnący. Drugie oblicze jest nieco mniej odświętne - na co dzień to przeważnie wielki bury kołtun, często zabłocony i z uczepionymi rzepami, z brodą utaplaną resztkami jedzenia, które gnijąc śmierdzą po prostu. Nie na darmo przecież Duńczycy przezywali bouviera „vuilbaard” czyli „brudna broda” właśnie. Oczywiście nie wszystkie bouviery prezentują to zaniedbane oblicze - większość z nich przez cały rok jest w „kondycji wystawowej”. Aby ją utrzymać wystarczy systematyczna pielęgnacja: kąpiel, szczotkowanie, czesanie. Pielęgnacja bouviera jest sprawą dość pracochłonną, ale daje wspaniałe efekty i olbrzymią satysfakcję, gdy z bezkształtnej kupy kłaków niczym Afrodyta z morskiej piany wyłania się wspaniały pies. Zanim nasza psia Afrodyta objawi się - psa trzeba od szczeniaka przyzwyczajać do różnorodnych zabiegów pielęgnacyjnych. Podstawą jest czesanie, ale bouviera mimo, iż jest bury i nie widać na nim brudu - należy kąpać. Kąpiemy szamponami: przeznaczonymi dla psów szorstkowłosych, szamponami witaminizowanymi, szamponami z jojobą (zapewnia połysk) lub olejkiem norkowym (wspaniale natłuszcza włos). Po kąpieli można psa wysuszyć suszarką, jednak jeżeli nie nauczymy go tego jako szczeniaka, nie pozostanie nam nic innego jak ganianie po całym mieszkaniu kudłatej kałuży. Oczywiście suszarka nie jest konieczna, latem pies szybko wyschnie na dworze, zimą - zamarznie.
Kolejnym ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym jest czyszczenie zębów. Ich stan zależy od kondycji zdrowotnej psa i żywienia. Jeżeli osadza się na nich kamień, można go usunąć u weterynarza, samemu można czyścić zęby specjalnymi preparatami, tu do wyboru mamy przeznaczone dla psów pasty, żele i proszki stomatologiczne. Uszy też wymagają przeglądu. Stopień zabrudzenia zależy od psa i od warunków w jakich żyje. Psy miejskie ze względu na duże stężenie ołowiu w powietrzu mają uszy bardziej brudne niż ich wiejscy koledzy. Przy zdrowym, nie wydzielającym brzydkiego zapachu uchu wystarczy oczyszczenie wacikiem nasączonym płynem aseptycznym. Ucho śmierdzące wymaga wizyty u weterynarza. Psom, które nie mają ciętych uszu należy je wietrzyć: gdy pies leży odchylamy ucho tak, by był dostęp powietrza; wewnętrzna strona takiego ucha powinna być wygolona, zewnętrzna oczywiście też. W oczy wystarczy zaglądać co jakiś czas i uśmiechnąć się wtedy do psa w podzięce za to, że raczył z nami zamieszkać i znosi nasze pielęgnacyjne pasje.

Poza zębami, uszami i oczami -nasz pies ma także cztery łapy, które również wymagają okresowego przeglądu. Bardzo często zdarza się bowiem, że włos między opuszkami i między palcami zbija się w twardy, pełen błota, piasku i kamieni kołtun, powodując tym samym bolesne stany zapalne. Co pewien czas należy więc wyciąć nadmiar włosa spomiędzy opuszek i palców. Jeżeli jednak kołtun się zdarzył, a skóra jest zaczerwieniona i podrażniona - idziemy do weterynarza, doraźnie możemy psu pomóc stosując aknosan lub jodynę.

Bouvier ze względu na charakter okrywy włosowej składającej się z twardego i szorstkiego włosa okrywowego oraz bardzo gęstego podszerstka - wymaga systematycznego i dokładnego rozczesania. Nie wystarczy przeczesać psa „po wierzchu” - najpierw należy rozczesać podszerstek, a dopiero później włos okrywowy. Najłatwiej wyczesać psa wykąpanego, wtedy włos jest bardziej podatny i nie łamie się. Taki zabieg powinno się przeprowadzać mniej więcej raz w miesiącu. Gdy włos jest krótki - rzadziej.
Częstotliwość zabiegów pielęgnacyjnych zależy od gatunku włosa naszego psa. Włos słaby czeszemy dużo rzadziej niż mocny, ale częściej strzyżemy w celu wzmocnienia. Przede wszystkim jednak olbrzymie znaczenie w tej kwestii mają nasze umiejętności. Ze względu na nie niektórzy, zwłaszcza ci mający tendencje do głaskania szczotką zamiast czesania - powinni czesać psa codziennie. Bardziej wtajemniczeni - raz w tygodniu. Najbardziej zaawansowani - co miesiąc po uprzedniej kąpieli. Istnieje również kategoria właścicieli, którzy mają zakaz czesania psa, ponieważ ze względu na swą nadgorliwość, pasję i siłę - pies po ich zabiegach jest co prawda dokładnie wyczesany, ale wyglądem przypomina raczej nagiego chińskiego grzywacza niż bouviera.
Do podstawowej pielęgnacji bouviera potrzebna jest szczotka z zakrzywionymi drucikami i grzebień o długich, szeroko rozstawionych zębach. Szczotka służy do zeszczotkowania brudu i usunięcia nadmiaru martwego włosa. Grzebień jest pomocny w dokładnym rozczesaniu brody i włosów na łapach. Włos przed czesaniem najlepiej zwilżyć specjalnym preparatem, który ułatwi nam rozczesanie i zapobiegnie łamaniu się włosa. Do tego celu doskonale nadaje się olejek norkowy, który dodatkowo nawilża i wzmacnia włos. W przypadku braku olejku możemy pomóc sobie odrobiną zmieszanej z wodą jakiejkolwiek odżywki do włosów z naszej łazienki. Bouviera trzeba niestety strzyc. Częstotliwość tego zabiegu zależy od tempa wzrostu włosa, mody i naszych wyobrażeń na temat wyglądu psa. Mniej więcej psa strzyże się co trzy, cztery miesiące. Najwięcej pracy przypada podczas sezonu wystawowego: każda wystawa to czesanie i korygowanie „fryzury”. Bardzo ważną kwestią jest wybór osoby strzyżącej, od niej bowiem zależy czy nasz pies będzie wyglądał jak sznaucer, terier czy bouvier. Najbezpieczniej jest powierzyć psa hodowcy, a z czasem, podglądając „fryzjera” i wzorowo przygotowane psy - można nauczyć się strzyc samemu. Po sezonie wystawowym najlepiej jest psa ogolić i wytrymować; przez kilka miesięcy nie będzie wymagał specjalnej pielęgnacji a i włos, który odrośnie będzie z pewnością zdrowszy i mocniejszy. Co prawda ogolony bouvier nie wygląda zbyt imponująco, ale jest to niekłopotliwa „fryzura” podczas błotnistych spacerów. Jest ona także preferowana przez szkoleniowców, bo wtedy bouvier najbardziej przypomina psa użytkowego, którym niewątpliwie jest.
Przy całym trudzie włożonym w pielęgnację bouviera wielce pocieszający jest fakt, iż psy te nie linieją. Nie będą więc nas zaszczycały fruwającymi kępami włosów. Włos martwy zbija się i najczęściej pozostaje na psie w postaci sfilcowanego kołtuna. Można temu zapobiec poprzez prawidłową pielęgnację.
Co do „brudnej brody” sensu stricte, to można się jej pozbyć podając psu suchą karmę. Dla tradycjonalistów preferujących domowe obiadki jest także rozwiązanie - po każdym „mokrym” posiłku myjemy brodę specjalnymi preparatami. Mycie brody nie jest fanaberią - jest to konieczny zabieg pielęgnacyjny: resztki jedzenia gniją bowiem wśród stale wilgotnych włosów powodując rozwój grzybicy. Zapobiec temu mogą środki odkażające i przeciwrzybiczne. Nawet pies karmiony suchą karmą powinien być od czasu do czasu poddawany takim zabiegom.
Jak widać problem „brudnej brody” nierozerwalnie wiąże się z kwestią żywienia. Bouvier jest bardzo dużym psem i z pewnością nie wystarczą mu resztki z obiadu. Aby rozwijał się prawidłowo, a potem utrzymał w jak najlepszej kondycji - niezbędne jest odpowiednie, prawidłowo zbilansowane pożywienie i witaminy. Można psu gotować, ale przy bouvierze jest to naprawdę spora porcja, poza tym gotowana papka okleja brodę, którą jak wiemy - trzeba potem umyć. Wyjściem z sytuacji jest odpowiedniej jakości suchy pokarm.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Podziękowania dla czasopism Przyjaciel Pies, Psy i My oraz dla Klubu Bouviera za możliwoœć wykorzystania materiałów.
Artykuły obcojęzyczne zostały przetłumaczone za zgodš autorów.
© 2010 Bouvier des Flandres w Polsce :: Joomla! jest Wolnym Opogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.
Wydanie polskie: Polskie Centrum Joomla!