Psi blog

Moje życie pod psami

MWPR Katowice

Pod stołem leży zmordowane maleństwo. Dzisiaj był jego wystawowy debiut. Mój plan został wykonany. A nawet wykonaliśmy 300% normy ;) P Pojechałam tam w zasadzie na socjalizację. Najważniejsze dla mnie było jego zachowanie na inne psy, innych ludzi, dzieci, itp. Sytuacja była bardzo stresująca. Mały zdał celująco!! Był zdenerwowany, ale nie szczekał, ładnie szedł przy nas. A kiedy czekaliśmy na swoją kolejkę, cichutko leżał między nami.
Zachowanie na ringu zasługuje na same pochwały. Bardzo ładnie szedł przy mnie, co zaowocowały wpisem sędziego: “wspaniały, swobodny ruch”. Ślicznie ustawiał się na komendę. :) To był mój plan :) Tak nauczyć maleństwo, aby się ładnie zaprezentowało na ringu. Co innego jednak ładne chodzenie po własnym trawniku, a co innego ring :)
A poza tym, dał się spokojnie wymacać sędziemu. Od przodu i od tyłu ;) Cierpliwie zniósł oglądanie zębów. Nie szczekał, nie piszczał.
Nie lubi tylko zbytniej poufałości ze strony innych psów. Nie chce być obwąchiwany ;) Natomiast do ludzi jest nastawiony dość przyjaźnie. Nie leci z wylewną radością, ale podejdzie i nie ma nic przeciwko głaskaniu :)
Jestem z niego bardzo zadowolona.
Następna wystawa to Klubowa Pasterskich Węgierskich w Ostravie :) Już za 2 tygodnie :)

YouTube Preview Image

O autorze

Agnieszka

Komentarze

Zostaw notkę